W niektórych z nich prokuratura już prowadziła śledztwa. Materiał zgromadzony przy sprawie Nowaka może więc poważnie przyspieszyć niejedno postępowanie. Blady strach padł na emerytowanych funkcjonariuszy służb specjalnych i jednostek mundurowych, z którymi interesy robił były dowódca GROM płk Dariusz Z. (drugi z zatrzymanych). Jego działania nie ograniczały się tylko do współpracy z Nowakiem, ale były dużo szersze. Z. promował w kręgach instytucji państwowych m.in. niektóre rozwiązania IT, do których poważne wątpliwości miała nie tylko Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz także Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
Worek dopiero się otworzył
Nie milkną echa po aresztowaniu Sławomira Nowaka i jego dwóch kompanów. Już chyba nikt nie wierzy, że śledztwo zatrzyma się tylko na nim. Wątków, które pojawiły się przy okazji całej operacji, może być kilkadziesiąt.