Ten były premier, doskonale radzący sobie w międzynarodowych instytucjach finansowych, twierdzi, że europejska waluta jest dla Polski zbawieniem i bez wahania powinniśmy ją przyjąć, a ci, którzy są przeciw, to zacofani, żyjący w średniowieczu półinteligenci.
Niestety przyklaskujący jego słowom zapominają, jak to w ekspresowym tempie sprywatyzował Bank Handlowy, który nigdy nie powinien trafić w obce ręce. Dziś Belka zasiada w jego radzie nadzorczej. Czy po wprowadzeniu euro też zbiegiem okoliczności otrzyma jakąś lukratywną posadkę?