Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Bartosz Bartczak,
13.11.2020 14:00

Wektor na wschód

Przy okazji ogłoszenia (tymczasem przez część mediów amerykańskich) zwycięstwa Joego Bidena znowu w Polsce pojawiły się narzekania, że Warszawa prowadzi politykę jednowektorową.

Ma ona polegać na trzymaniu się sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Co w tym złego, trudno powiedzieć. Jest on w interesie zarówno Warszawy, jak i Waszyngtonu. Obie strony to wiedzą. Mimo ostrzeżeń krytyków jednowektorowości Trump nie naruszył tego sojuszu. Nie naruszy go też zapewne Biden. O co więc chodzi krytykom rzekomej jednowektorowści? Zaskakujące, że często krytyka dobrych relacji z USA łączy się z krytyką dobrych relacji z Litwą i Ukrainą. A te zdają się uwierać przede wszystkim Rosję. Może więc chodzi nie o to, że Warszawa kieruje się jednym wektorem. Może chodzi o to, że jest on źle skierowany. Źle, to znaczy nie w stronę Moskwy.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane