W Polsce za to zwiększyła się liczba wojsk sojuszniczych, polska armia się modernizuje i zwiększa liczebność, rola Polski na arenie międzynarodowej wzrosła, co też jest czynnikiem bezpieczeństwa. Podobnie jak świadomość bezpieczeństwa w społeczeństwie, to też bardzo ważne. Ponadto do NATO wstąpiła Finlandia, a niedługo dołączy Szwecja. Jest więc nieźle, ale trzeba być czujnym.
Polska może znowu stać się zagrożona, jeśli na Zachodzie zwycięży koncepcja zgniłego kompromisu z Rosją. Stąd tak szkodliwe są nawoływania do pokoju tu i teraz albo po ukraińskiej kontrofensywie, jeśli cokolwiek zostanie w rękach Rosjan. Gdyby Rosja utrzymała choć część okupowanych dziś terenów, nawet tylko Donieck, Ługańsk i Krym, a jednocześnie zniesiono by sankcje, będzie to sygnał, że agresja jednak popłaca. Rosja zacznie się przygotowywać do „drugiej rundy” i kolejnej inwazji za, powiedzmy, 10 lat, być może już nie tylko na Ukrainę.