Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
30.10.2018 11:00

Warto przypomnieć!

Swoimi kompromitującymi wypowiedziami przypomniała o sobie posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska. Pamiętajmy, że ta pani była szefową sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010 r. i odpowiadała za kampanię wyborczą. Wtedy, gdy większość Polaków była zszokowana i zjednoczona wokół tragedii pod Smoleńskiem, pani Kluzik-Rostkowska zabroniła podczas kampanii wspominać o tym strasznym wydarzeniu.

Do żenującej sytuacji doszło podczas pierwszego Marszu Pamięci, który odbył się w Krakowie. Nikt z PiS nie mógł uczestniczyć w marszu, w którym wzięły udział tysiące krakowian. Niektórzy złamali ten zakaz, w tym przyszły prezydent Andrzej Duda, i oddali cześć ofiarom Smoleńska. Po przegranych wyborach Kluzik-Rostkowska została wyrzucona z PiS, bo „szkodziła partii”. Według moich informacji jej „szkodzenie” było omówione z PO już wcześniej i zaplanowane na jesienne wybory prezydenckie. Tragedia pod Smoleńskiem tylko przyspieszyła działania pani poseł. Wtedy Jarosław Gowin stwierdził, że Joanna Kluzik-Rostkowska „poczekała, aż ją wyrzucą. Twarda kobieta”. Warto przypomnieć tamte czasy, bo za rok czekają nas wybory parlamentarne.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane