Mają miliony aktywnych użytkowników. I wielu z nich, czy nam się to podoba, czy nie, traktuje je jako istotne źródło informacji o świecie. I jako takie mają one moc kształtowania preferencji wyborczych. To właśnie strony z memami zbudowały popularność Konfederacji i zniechęciły młodych ludzi do polityki socjalnej rządu premiera Morawieckiego. Jeśli więc PiS naprawdę myśli o odzyskaniu części poparcia polskiej młodzieży, to musi być aktywniejsze nie tylko w mediach społecznościowych, lecz także w mediach memowych. Nie jest to oczywiście łatwe. Wymaga wiedzy na temat trendów, kreatywności i pracy, aby przyciągnąć widzów. Ale warto podjąć ten trud, aby zmienić opinię młodych Polaków.
Warto docenić moc memów
Dużo się mówi o tym, że Prawo i Sprawiedliwość straciło przewagę w internecie, którą wyraźnie miało jeszcze w 2015 r. i która przyczyniła się do uruchomienia, trwającego do dziś, pasma wyborczych zwycięstw. Przy tej okazji podkreśla się znaczenie mediów społecznościowych, w których w ostatnich latach szaleje lewicowa cenzura. Jednak mało się mówi o miejscach, gdzie owa cenzura nie sięga. Chodzi o strony z memami.