Większość z nas ze strachem w oczach nadal czeka też na prognozę, ale nie sytuacji za oknem, tylko rachunków za prąd i ogrzewanie. Wielu Polaków tegoroczny urlop spędzi w domu, bo drożyzna nie pozwoli im wyjechać. Sytuacja bezpieczeństwa też nie napawa optymizmem. W wojsku chaos i dezorganizacja, jakiej nie widziano od lat. Patrząc na to wszystko, przypomina mi się scena z kultowego serialu „Miodowe lata”, w której Karol Krawczyk, zakłopotany sytuacją, mówi do wszystkich „Uśmiechamy się! Uśmiechamy!”. Tylko czy jest się z czego cieszyć? Niezbyt. W tej sytuacji niech chociaż uda się jutro wygrać z Austrią na Euro. Mała to będzie pociecha, ale zawsze.
Wakacje pod znakiem drożyzny
Od jutra wakacje. Powodów do zadowolenia nie jest jednak wiele. W sklepach ceny wzrastają niemal każdego dnia.