Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz
02.02.2023 07:49

W tym miejscu Tusk się poślizgnął

Poza rzeźbionymi na życzenie opozycji sondażami widać wyraźnie, że marsz po władzę Donalda Tuska został zatrzymany. Różnica pomiędzy PiS a PO znowu zaczęła się zwiększać, a szef Platformy jako lider opozycji i potencjalny premier jest oceniany przez większość Polaków negatywnie.

Z kręgów samej opozycji wydawane są niepokojące sygnały, że PiS nabrał wiatru w żagle i idzie po trzecią kadencję. Dzieje się tak, mimo iż znajdujemy się w środku ogólnoświatowego kryzysu wywołanego wojną, a wcześniej pandemią. Kryzys w Polsce jest odczuwalny, ale słabiej niż przewidywano. Najprawdopodobniej w najbliższych miesiącach zacznie spadać inflacja, a zapowiadana recesja nie nastąpi. Wzrost gospodarczy powinien być nawet większy, niż wróżono, dzisiaj można mówić nawet o 3 proc.

To powoduje, że duszenie nas unijnym kurkiem finansowym, choć bardzo szkodliwe, jednak nie rozwali nam gospodarki, o co modliła się znaczna część opozycji. Ale to wszystko dotyczy wydarzeń, których efekty odczujemy za parę miesięcy. Co więc stało się teraz?

Tusk postanowił wspomnieć w swoich wypowiedziach publicznych coś o wojnie i Rosji. Do tej pory tematu unikał, i oberwał od niezwiązanych z opozycją mediów. Był wszak najbardziej prorosyjskim premierem od 1989 roku i przypominanie mu tego źle znosi zarówno on sam, jak i jego elektorat. Jednak lider PO zamiast przełknąć tę gorzką pigułkę, zalał media – głównie te, które mnie cytowały, ewentualnie emitowały film Marcina Tulickiego – pozwami. Do niego dołączył z pismami sądowymi TVN, który posunął się jeszcze dalej i próbuje do końca świata zakazać krytyki swoich programów innym mediom. Źle pomyśleli, ale jeszcze gorzej trafili. Niejeden chciał już zatkać nam usta i do dzisiaj tego żałuje. Razem z Telewizją Polską rozpoczęliśmy wielką kampanię na rzecz wolności słowa. Prowadzimy ją we wszystkich naszych mediach. Emitujemy spoty, drukujemy nalepki, plakaty i zamieszczamy billboardy. Ta kampania również spotkała się z próbami cenzury. Urzędy miast opanowane przez opozycję próbują ją zablokować.

To jednak nie koniec, w wielu miejscach grożono właścicielom billboardów konsekwencjami. Jesteśmy w środku potężnej wojny o wolność słowa. Bezczelność polegająca na cenzurowaniu protestu przeciwko cenzurze miała w Polsce ostatni raz miejsce w czasach komuny. Oczywiście procesami próbują nas zniszczyć finansowo. Nie damy się, ale potrzebujemy Państwa wsparcia. Nie wszyscy mają możliwości zamieszczania u nas reklam (to też forma wsparcia), ale każdy może kupić nasze pisma. Kupując egzemplarz „Gazety Polskiej”, „Codziennej” czy „Nowego Państwa”, dajecie Państwo cegiełkę na walkę o wolność słowa. Kiedyś przetrwaliśmy dzięki akcji „Kup drugi egzemplarz”. Dzisiaj warto do tego powrócić, a szczególnie do propagowania czytania naszych mediów. Wchodząc na nasze strony internetowe czy oglądając Telewizję Republika, też nas wspieracie. Przyjęliśmy na siebie znaczną część wściekłego ataku ludzi, którzy z żądzy władzy chcą zniszczyć w Polsce wolność słowa. Razem ich pokonamy. 

PS. Wkrótce spotkamy się na proteście przeciwko cenzurze. Śledźcie nasze media, będziemy informować. 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej