Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tadeusz M. Płużański
29.12.2022 17:00

W grudniu 1970

W grudniu 1970 roku uczestniczył w naradzie w gabinecie I sekretarza Gomułki, kiedy podjęto decyzję o użyciu broni wobec protestujących na Wybrzeżu, co doprowadziło do masakry robotników.

„Człowiek wielkiego serca, prawości i mądrości” – napisała rodzina w nekrologach. „Wspaniały żołnierz, wybitny utrwalacz władzy ludowej” – usłyszeliśmy podczas uroczystości pogrzebowej. Tak tłumy wojskowych, milicjantów i ubeków pożegnały w 2014 roku na Powązkach Wojskowych komunistycznego generała Tadeusza Pietrzaka.

Miała być jeszcze kompania reprezentacyjna WP, ale po nagłośnieniu sprawy w mediach w ostatniej chwili została odwołana. Jednak Pietrzak był niegodny nie tylko asysty honorowej, lecz w ogóle pochowania na Powązkach – nekropolii chwały polskiego oręża. Po służbie w komunistycznej GL i AL, we wrześniu 1946 roku ten „człowiek wielkiej mądrości” brał udział w operacji „Lawina” – zamordowaniu 30 żołnierzy podziemia antykomunistycznego z oddziału kpt. Henryka Flamego „Bartka”. W czerwcu 1956 roku Pietrzak był komendantem wojewódzkim MO w Poznaniu. W latach 1956–1957 wiceszefował chyba najbardziej zbrodniczej sowieckiej instytucji w okupowanej Polsce – Informacji WP. Potem w Wojskowej Służbie Wewnętrznej nadzorował m.in. KBW. W latach 1968–1978 wiceminister spraw wewnętrznych, a w latach 1965–1971 komendant główny MO. Zwieńczeniem kariery było stanowisko ambasadora PRL w Budapeszcie (lata 1978–1983). Pietrzak został pochowany tuż obok powstańców styczniowych, żołnierzy 1920 roku, września 1939 roku, Armii Krajowej, powstańców warszawskich. W końcu niedaleko słynnej „Łączki”, gdzie jego koledzy komuniści zrzucali do dołów śmierci polskich patriotów zamordowanych katyńskim strzałem w potylicę w katowni przy ul. Rakowieckiej. Nasi bohaterowie nie zasłużyli na sąsiedztwo komunistycznych niegodziwców – generałów, funkcjonariuszy UB, Informacji Wojskowej, krzywoprzysiężnych sędziów i prokuratorów, dygnitarzy partyjno-państwowych. Dlatego trzeba komunistów z Powązek wynieść. Najlepiej na stołeczny cmentarz żołnierzy radzieckich. Można to zrobić dostojnie, przy dźwiękach „Międzynarodówki”.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE