Problem w tym, że firma ta swoją działalność w całości opiera na kontaktach z tą instytucją, a jej były menedżer jest obecnie jednym z dyrektorów państwowego podmiotu.
Sprawa już na pierwszy rzut oka jest mocno podejrzana. Trudno stwierdzić, ile podobnych dealów jest obecnie domykanych. Stąd ważne, aby organy ścigania podczas rosnącego zagrożenia epidemicznego tym wnikliwiej przyglądały się działalności co niektórych państwowych urzędników i menedżerów z kontrolowanych przez skarb państwa spółek.