Już anulowano decyzję Trumpa o wycofaniu żołnierzy US Army z RFN. Unia w tym czworokącie wydaje się najsłabsza, nie tylko z racji brexitu, lecz także olbrzymich problemów wewnętrznych – brak szczepionki kompromituje Komisję Europejską jeszcze bardziej niż katastrofalna wizyta szefa dyplomacji UE w Moskwie. Niemcy chcą mieć ciastko i zjeść ciastko: zakończyć budowę Nord Streamu 2, jednocześnie oburzając się na aresztowanie Nawalnego, i w tym samym czasie przekonywać USA, aby zgodziły się na finisz gazociągu, choćby za znaczący eksport amerykańskiego gazu do Niemiec. Polska z jednej strony musi (geopolityka!) utrzymywać jak najlepsze relacje z Waszyngtonem, a z drugiej – jako piąty kraj UE wpływać na jej politykę wschodnią, co ma dla nas żywotne znaczenie. Wiemy, kto będzie przez najbliższe lata rządził w USA i Polsce, lecz nie znamy jeszcze kształtu koalicji w Berlinie i nazwiska nowego kanclerza, jak też przyszłości KE po aferze szczepionkowej.
USA–UE–RFN–Polska: gra 2.0
Po zmianie administracji w Białym Domu i przed jesiennymi wyborami do Bundestagu dokonuje się nowe rozdanie w polityce międzynarodowej. Tandem Biden–Harris raczej nie zmieni stosunku do Rosji, lecz na pewno zmieni swój stosunek do Berlina i Brukseli.