Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko,
07.04.2022 15:00

Ultraliberalne samorozbrojenie

Finlandia od dekad przygotowana jest na rosyjską agresję. Choć od wojny zimowej minęło ponad 80 lat, fińskie elity i społeczeństwo nigdy nie zapomniały, że od Rosji zawsze warto spodziewać się najgorszego. Fiński system obronny nie dotyczy jedynie wojska, ale spraw społecznych, gospodarczych, energetycznych, obrony cywilnej, polityki żywnościowej itd.

W Polsce po 1989 r. postawiliśmy na ultra- i lumpenliberalizm, a przy okazji rozmontowaliśmy niemal wszystko, co związane choćby z obroną cywilną. Dziś nawet szef BBN przyznaje, że jesteśmy pod tym względem głęboko w lesie. Dlaczego tak się stało? W odróżnieniu od Finów uwierzyliśmy, że państwo może być słabe i tanie, że nie jest potrzebna efektywna koordynacja na poziomie instytucje–biznes–społeczeństwo. Do myślenia daje też fakt – nawet jeśli to zupełny przypadek – że w polskiej polityce i mediach największymi ultraliberałami są często radykalni rusofile. Niestety, modelu fińskiego, który strzegłby spójności i bezpieczeństwa społeczeństwa w czasie wojny, nie zbudujemy w miesiąc, rok czy dwa. Przespano pod tym względem trzy dekady spokoju. Obyśmy za rozpanoszony wszędzie lumpenliberalizm nie zapłacili naprawdę wysokiej ceny.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE