Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
10.04.2024 14:00

Ukraina derusyfikuje

Ukraińskie władze od początku pełnowymiarowej wojny derusyfikują przestrzeń publiczną. Dotyczy to również artystów. I jak najbardziej można taką strategię zrozumieć. Agresja i nienawiść rosyjska wobec Ukrainy przynoszą tragedie każdego dnia i doprowadziły do ruiny całe miasta.

Ponadto przed wojną cała Ukraina była zdominowana przez symbole moskiewskiej kolonialnej dominacji, pełna ulic i pomników na cześć Rosjan albo Ukraińców lojalnych wobec nich. Spora część rosyjskiej kultury i sztuki rzeczywiście opiewała przemoc wobec podbitych ludów i buntowników. Dobrym przykładem może być tutaj rosyjski „wieszcz” Aleksander Puszkin. Ale czy słuszne jest wymazywanie całej kultury rosyjskiej? Ukraiński IPN oficjalnie uznał także Michaiła Bułhakowa za ukrainofoba i imperialistę. To prawda, co najmniej w młodości był „białym” rosyjskim imperialistą. Jednak jego twórczość jest ważna dla całego światowego dziedzictwa. Bułhakow był przeciwnikiem totalitaryzmu i stalinizmu, a jego najsłynniejsza powieść „Mistrz i Małgorzata” to miażdżąca krytyka sowieckiej rzeczywistości. To jednak nie wystarczyło, by ukraińskie państwo potraktowało go łagodniej.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej