Ponadto przed wojną cała Ukraina była zdominowana przez symbole moskiewskiej kolonialnej dominacji, pełna ulic i pomników na cześć Rosjan albo Ukraińców lojalnych wobec nich. Spora część rosyjskiej kultury i sztuki rzeczywiście opiewała przemoc wobec podbitych ludów i buntowników. Dobrym przykładem może być tutaj rosyjski „wieszcz” Aleksander Puszkin. Ale czy słuszne jest wymazywanie całej kultury rosyjskiej? Ukraiński IPN oficjalnie uznał także Michaiła Bułhakowa za ukrainofoba i imperialistę. To prawda, co najmniej w młodości był „białym” rosyjskim imperialistą. Jednak jego twórczość jest ważna dla całego światowego dziedzictwa. Bułhakow był przeciwnikiem totalitaryzmu i stalinizmu, a jego najsłynniejsza powieść „Mistrz i Małgorzata” to miażdżąca krytyka sowieckiej rzeczywistości. To jednak nie wystarczyło, by ukraińskie państwo potraktowało go łagodniej.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat