Zakaz wychodzenia wywołał oburzenie wśród uchodźców, którzy podejmują próby ucieczki przez płot. Mieszkańcy Suhl są zaniepokojeni, dlatego władze Turyngii ściągnęły dodatkowo ponad 50 policjantów, którzy dzień i noc strzegą ogrodzenia. Jednocześnie koalicja rządząca CDU/CSU/SPD podjęła zdumiewającą decyzję, że Niemcy przyjmą „rozsądną część” uchodźców przebywających obecnie w obozach dla uchodźców w Grecji. W tej sytuacji wszyscy ze zdziwieniem wysłuchali oświadczenia przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która stwierdziła, że kraje UE przywracające kontrole graniczne stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli Unii. Polski rząd, nie słuchając przewodniczącej KE, zamknął granice, ale chyba nikt nie ma złudzeń, jaką decyzję podjęliby ludzie, którzy przez osiem lat rządzili Polską w koalicji PO-PSL.