Gwoździem do trumny mógł być dla Hołowni powrót Donalda Tuska do polskiej polityki. Dzięki temu PO znów jest główną siłą polskiej opozycji. Ponadto były premier powoduje polaryzację polityczną, która niszczy mniejsze partie. Prawica powinna się cieszyć z upadku Hołowni. Potrafił on zainteresować elektorat umiarkowanie prawicowy, będąc jednocześnie skrajnym lewicowcem. Zneutralizowane zostało więc duże zagrożenie. Byłemu dziennikarzowi TVN pozostaje więc tylko życzyć udanego powrotu do dawnej profesji. Bo premierem polskiego rządu to on już raczej nie będzie.
To już jest koniec
W ostatnich tygodniach obserwujemy dogorywanie projektu politycznego Szymona Hołowni. Jego ruch Polska 2050 systematycznie traci poparcie. Dziennikarz przestał być też interesujący dla mediów – nawet jego macierzysta stacja nie pokwapiła się, by relacjonować kongres ruchu.