Po drugie, nie uzgodniono, kto zostanie nowym sekretarzem. Brytyjczycy i Amerykanie lobbowali za byłym premierem Borisem Johnsonem albo ministrem obrony Benem Wallace’em, Niemcy i instytucje UE za przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Kraje nordyckie wysuwały nieoficjalnie swoich kandydatów, jak była premier Finlandii Sanna Marin albo premier Danii Mette Fredriksen. Od dawna kandydaci z krajów nordyckich są uważani za kompromis między „starą” Europą, „nową” Europą, USA i Wielką Brytanią. Z tym że kraje wschodniej flanki poczuły swoją wagę i siłę i lobbowały za kandydaturą polityka z Europy Środkowej, np. premier Estonii Kają Kallas. Z potrzeby podtrzymania jedności i z powodów praktycznych szefem NATO będzie więc dalej Stoltenberg, ponieważ sprawdza się na tym stanowisku. To dobra wiadomość.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat