Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
22.05.2024 09:00

Tajemniczy upór

Nawet eksperci od Kaukazu zastanawiają się, dlaczego rządząca w Gruzji partia Gruzińskie Marzenie tak uparcie forsuje ustawę nazywaną przez opozycję „rosyjską” lub „o agentach zagranicznych”. Co prawda rząd twierdzi, że jest skierowana przeciwko wszystkim „wpływom zagranicznym”, ale jakoś tak się składa, że jego retoryka w ostatnim czasie jest antyzachodnia, a nie antyrosyjska.

Poza tym Gruzja po rozpoczęciu pełnowymiarowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę wręcz zacieśniła relacje z Rosją. Wiele wskazywało na to, że w jesiennych wyborach Gruzińskie Marzenie nie tylko wygra, ale nawet zabezpieczy sobie większość konstytucyjną. W oczach wielu Gruzinów rządzący umiejętnie lawirowali między Wschodem a Zachodem, więc ich pozycja wydawała się niezagrożona. Aż pojawił się projekt „rosyjskiej ustawy”, a potem brutalność policji wobec protestów i arogancja rządzących polityków. Teraz nawet ci, którym polityka była wcześniej dość obojętna i którzy nie darzyli opozycji szacunkiem, poczuli, że muszą coś zrobić. Przeciwko jest nawet prezydent Salome Zurabiszwili, która sama wywodzi się z Gruzińskiego Marzenia. W kraju takim jak Gruzja nie da się tak po prostu rozgonić setek tysięcy demonstrantów.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej