Tymczasem CBA sięga coraz wyżej i dlatego nie dziwi, że posłowie PO przeszli szkolenie, które ma im pomóc poradzić sobie, gdy odwiedzi ich CBA. To pierwszy krok, bo przecież następnym powinno być szkolenie na wyjazdowym posiedzeniu klubu PO w jakimś więzieniu. Potencjalni penitencjariusze powinni poznać podstawy grypsery i zasad obowiązujących w więziennych warunkach. Piszę o tym ze smutkiem, bo przecież chodzi o partię, która przez osiem lat decydowała o losie Polaków. W tym kontekście zatrważająco brzmią słowa Grzegorza Schetyny, który na Radzie Krajowej PO przeczytał z promptera: „Dysponuje fantastycznym zespołem ludzi, którzy pełnili lub pełnią nadal ważne role publiczne, krajowe i międzynarodowe”. Aż strach się bać.