Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski
29.03.2026 14:50

Stoimy przy prezydencie

Media próbują wykazać, że decyzja Karola Nawrockiego dotycząca SAFE spotkała się z niezrozumieniem większości Polaków – zatem również jakiejś części jego wyborców.

Media próbują wykazać, że decyzja Karola Nawrockiego dotycząca SAFE spotkała się z niezrozumieniem większości Polaków – a więc również jakiejś części wyborców prezydenta. Jeszcze zanim Nawrocki ogłosił weto, pewne obawy, że tak właśnie będzie, przebijały się nawet przez komentarze części prawicowych publicystów. Pojawiała się w nich opinia, że Tusk zastawił na prezydenta bardzo sprytną pułapkę, a kwestia bezpieczeństwa sprawi, że obawy Polaków wygrają z próbami racjonalnego tłumaczenia, w jakie pcha się nas ryzyko.

Byłem przekonany, że w ślad za pierwszą medialną nagonką pójdą odpowiednie sondaże, pokazujące to, co zamawiający je chcą zobaczyć. Tak też się dzieje. Publicyści znów nie pomagają (przy czym nie uważam, że ich rolą jest pomagać politykom, ale wytłumaczyć coś swoim odbiorcom czasem by mogli – chyba że sami nie rozumieją, wtedy pozostaje wziąć kredyt i zmienić pracę) i piszą, że SAFE zły, ale w sumie to może dobry, prezydent wygrał, ale może jednak przegrał, i tak dalej, i tak po sto razy. Moim zdaniem jednak nie jest, zwłaszcza z punktu widzenia wizerunku głowy państwa, tak źle. Część badań pokazuje równowagę między opcjami, ale ciekawsze jest to, co dzieje się w mediach społecznościowych. Poza niewielką grupą prawicy modernistycznej, która tym razem cień szans rozwojowych postawiła ponad obawy oponentów, właściwie cały elektorat Karola Nawrockiego z czerwca 2025 rozumie, co tu jest grane. Widać to po komentarzach, widać to po reakcjach na wpisy polityków koalicji i jej celebrytów na Facebooku czy portalu X. Narracja za mocna, zbyt histeryczna, niekompatybilna z niedawnym ogłaszaniem własnych sukcesów w zdobywaniu środków na uzbrojenie i z praktyką głaskania po głowie atakujących choćby SG celebrytów i aktywistów sprawia, że wyborcy czują potrzebę obrony swojego prezydenta – i swojego wyboru. I swoich pieniędzy przy okazji też.

 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej