To ciekawe zjawisko także z naszej perspektywy. Z jednej strony polskie władze na pierwszy rzut oka mają podobne oblicze ideowe jak władze krajów Europy Środkowej, a jednocześnie Polska jest już po drugiej stronie rzeki. U obu naszych południowych sąsiadów poważnym problemem jest np. defraudacja środków UE, a Polska – co ostatnio przyznała nawet Angela Merkel – bardzo dobrze gospodaruje swoją częścią unijnego budżetu. Wobec Polski zarzuty zachodniej prasy, polityków i urzędników są zupełnie inne niż wobec Słowacji czy Rumunii. Nie takie, że mamy problem z korupcją, ale takie, że polskie władze za ostro reformują.