Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Leszek Galarowicz,
23.08.2019 14:00

Sprawa nie całkiem oczywista

Przedstawiana w sposób jednoznaczny sprawa hejtowania na zamówienie w resorcie sprawiedliwości nie jest wcale oczywista. Choć wina wiceministra wydaje się bezsporna, to już rola sędziego Iwańca, który miał dostarczać Emilii S. haki na sędziego Markiewicza, budzi wątpliwości.

Sam zainteresowany zapowiedział już pozwy, m.in. wobec redakcji Onetu. Wiele wątków jest wciąż niewyjaśnionych, w tym bardzo istotny, dotyczący wiedzy szefa resortu na temat nieetycznych praktyk czy roli hejterki, która przez część komentatorów jest kreowana na ofiarę nieomal zmuszoną do hejtowania. Tymczasem sama przyznaje, że nikt jej nie przekupił i „robiła to dla Polski”, potwierdza, że miała problemy z alkoholem i załamanie nerwowe. Tak czy inaczej, PiS robi aż za wiele, by dostarczać opozycji paliwa i zaprzepaścić doskonałą pozycję wyjściową do wyborczego sukcesu.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane