Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
06.04.2018 11:00

Spełniają się słowa Rostowskiego

Zatrważające informacje podał ostatnio GUS – w ubiegłym roku zmarło najwięcej Polaków od 1991 r. Wzrost liczby zgonów spowodował skrócenie statystycznej długości życia Polaków. To zasmucające dane, zważywszy, że średnia długość życia mężczyzn w Polsce to zaledwie 71 lat, a kobiet – 79,7. Kraje UE taką długość życia osiągnęły już 20 lat temu. Polacy umierają głównie z powodu zawałów serca, udarów mózgu i raka płuc. Ale jeżeli np. na 70 tys. przypadków udaru mózgu aż 30 tys. ludzi nie otrzymuje na czas ratunku, takie statystyki nie dziwią.

Żaden rząd, podkreślam – żaden (!), nie zrobił nic, żeby to zmienić. Ale jest i dobra informacja. Jak wyliczył ZUS, krócej żyjemy, więc średnia emerytura mężczyzny wzrośnie o 14 zł, a kobiety o 8 zł. Może o to chodziło koalicji PO-PSL próbującej w 2012 r. podwyższyć wiek emerytalny dla mężczyzn do 67 lat. Wtedy przeciętny mężczyzna dostawałby emeryturę tylko przez cztery lata. Bo jak powiedział minister Rostowski: „Żeby emerytura była godziwa, no to niestety – mówimy o przykrych rzeczach, ale jest to konieczne – przejście na emeryturę musi być na tyle późne, żeby oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa”.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE