Obraz służb, jaki z nich się wyłania, szokuje. Chodzi przecież o instytucje stojące na straży bezpieczeństwa Polski. Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Agencja Wywiadu były wykorzystywane przez niektórych funkcjonariuszy do nieuczciwego zarabiania pieniędzy. To przerażające, że ci, którzy powinni dbać o Polskę, jej bezpieczeństwo i obywateli, swoimi działaniami bardzo poważnie jej zaszkodzili. A szkody te są trudne do oszacowania. Rodzi się także pytanie, czy kolejni ministrowie nadzorujący służby specjalne – Jacek Cichocki czy Bartłomiej Sienkiewicz – o tym wiedzieli, czy też byli oszukiwani przez podległych sobie szefów służb.
Służby w czasach PO-PSL. Obraz nędzy i rozpaczy
Obecnie toczy się kilka ściśle tajnych śledztw dotyczących patologii i nieprawidłowości, które rozpanoszyły się w służbach specjalnych za rządów PO-PSL. Dotyczą one defraudacji pieniędzy operacyjnych, nielegalnej inwigilacji (w tym dziennikarzy), korupcji, a także wycieku niejawnych informacji m.in. do grup przestępczych czy ludzi biznesu.