Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
29.06.2017 14:52

​Operacja dyskredytacja

Ponad dziesięć lat temu pewien nauczyciel jednej ze szkół publicznych z niewielkiego miasta złożył zawiadomienie do prokuratury, że został brutalnie zgwałcony przez znanego polityka Platformy Obywatel

Ponad dziesięć lat temu pewien nauczyciel jednej ze szkół publicznych z niewielkiego miasta złożył zawiadomienie do prokuratury, że został brutalnie zgwałcony przez znanego polityka Platformy Obywatelskiej. Sprawa okazała się całkowitą nieprawdą, a wiarygodność zawiadamiającego była zerowa. Żaden z dziennikarzy, którzy otrzymali treść zawiadomienia, nie zdecydował się na publikację. Takich „nauczycieli”, narkomanów, alkoholików – wszelkiej maści osób o bardzo wątpliwej reputacji – jest dziś sporo. O przeróżne, często najbardziej bulwersujące rzeczy oskarżają polityków różnych partii, a także inne osoby publiczne. W wielu wypadkach robią to świadomie, otrzymując w zamian korzyści finansowe. Zleceniodawcami są ludzie służb specjalnych, którzy metody obrzucania błotem i dyskredytacji na podstawie fikcyjnych zarzutów opanowali do perfekcji.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane