Przecież to były dwie różne sprawy! Poszkodowanym tu jest biznesmen ze Śląska. To właśnie niekorzystny dla niego wyrok z lutego 2016 r. zawiera skopiowany z innego dokumentu m.in. opis sprawy. A to przecież fundament postępowania sądowego. Opis sprawy w każdym przypadku jest inny. Czy więc przedsiębiorcy zapewniono niezawisły i rzetelny proces? Można mieć poważne wątpliwości. Ten bulwersujący temat opisuję w najbliższym numerze „Gazety Polskiej” – w kioskach od środy.
Sędzia kopiuj-wklej
Mamy kolejny przykład, dlaczego reforma sądownictwa jest niezbędna. Rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych sprawdza, dlaczego uzasadnienie wyroku wydanego w lutym 2016 r. przez jednego z sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie jest niemal identyczne jak uzasadnienie wyroku wydanego dwa i pół miesiąca wcześniej przez jego kolegę z innego sądu.