Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Łysiak,
01.12.2020 16:38

Równi pod sufitem

Oto zachęta i „furtka” dla imigrantów: powiedzcie, że jesteście homo, a was wpuścimy, przyjmiemy, damy zasiłki i dach nad głową.

Niby drobna zmiana, a znacząca. Oto we Włoszech szykowany jest nowy dekret dotyczący bezpieczeństwa granic (już zanegowano dawniejsze ustalenia Matteo Salviniego, lecz teraz prace w komisji sejmowej idą dalej). Otóż z inicjatywy Partii Demokratycznej (a konkretnie pani Laury Boldrini) nowa minister spraw wewnętrznych Luciana Lamorgese przygotowała „drobną poprawkę”. W punkcie dotyczącym imigrantów, których nie wolno cofnąć na granicy (należy ich przyjąć), do tej pory mowa była o wypadkach, w których w kraju, z jakiego pochodzą, mogłyby im grozić prześladowania natury religijnej, seksualnej, rasowej, językowej, „obywatelskiej”. Teraz Lamorgese wprowadza dodatkowe kryterium – „orientację seksualną” oraz „tożsamość płciową”.  Jak to przełożyć na realia? Wyobraźmy sobie, że do Włoch, powiedzmy na Lampedusę, przypływa statek pełen młodych imigrantów – wystarczy, że każdy z nich określi się gejem, lesbijką, osobą niebinarną albo transwestytą i doda, że we własnym kraju w związku tym go dręczą, a nie będzie można go z Włoch wyrzucić. Jednym słowem – to zachęta i „furtka” dla imigrantów: powiedzcie, że jesteście homo, a was wpuścimy, przyjmiemy, damy zasiłki i dach nad głową.

To kolejny „postęp” neo-oświeceniowej Europy, w którym krok za krokiem zbliżamy się do jakiejś otchłani absurdów. Jednym z najistotniejszych elementów tego teatru absurdów jest wywrócona na nice kwestia „równości”. Są bowiem według nowych norm równi i równiejsi. Dajmy na to babka z błyskawicą ma być „równiejsza” wobec prawa niż jej nienarodzone dziecko. Gej z tęczową flagą „równiejszy” niż zwykły Polak, który idzie do kościoła – gejowi powinno być wolno włamać się do świątyni i obrażać tych, co w niej są.

Ale nie wolno już tejże świątyni bronić, bo to już jest niby „agresja”. Niestety świat oszalał na punkcie fałszywej „równości”, a niezmiennie człowiek ma wrażenie, że najmocniej za tą równością gardłujący sami mają ździebko nierówno, tyle że „pod sufitem”. Istny dom wariatów! 
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE