Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Michał Kuź
13.04.2026 12:30

Rosyjska praktyka

Szesnaście lat temu pod Smoleńskiem zginął tragicznie polski prezydent wraz z małżonką i 94 innymi osobami – wieloma kluczowymi dla polskiego życia publicznego. Nadal nie znamy całej prawdy.

Do dziś nie mamy wraku. Coraz mniej osób wierzy jednak w katastrofę, a coraz więcej – w zamach. Ostatnie badania w tej sprawie przeprowadzono wprawdzie w 2022 r., ale jednoznacznie pokazują one rosnący odsetek Polaków przekonanych, że rosyjskie służby zamordowały Lecha Kaczyńskiego. Ta zmiana nie wynika z kolejnych teorii narosłych wokół tragedii, lecz z tego, czego nauczyła nas rosyjska praktyka. Po agresji na Ukrainę wyraźniej zobaczyliśmy reżim neototalitarny – który ludzkim życiem gardzi i nawet nad własnymi elitami sprawuje władzę za pomocą mordów politycznych. Dlaczego miałby inaczej traktować obcych polityków? A już szczególnie Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 r. czynnie wspierał w Tbilisi suwerenność Gruzji wobec rosyjskiej inwazji. Zbagatelizowanie tej argumentacji przez Donalda Tuska kładzie się głębokim cieniem na polskim życiu publicznym. Rany może uleczyć tylko prawda.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej