Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Ryszard Czarnecki,
29.08.2020 15:20

Rocznice, historia, szacunek...

Obchodziliśmy niedawno stulecie Bitwy Warszawskiej, zwanej także Cudem nad Wisłą (co budziło kontrowersje, bo termin ten miał rzekomo umniejszać zasługi polskiego żołnierza, dowództwa i społeczeństwa). Pamiętaliśmy o 76. rocznicy Powstania Warszawskiego. Jutro i pojutrze odnotujemy 40. rocznicę porozumień szczecińskich i gdańskich.

We wtorek z kolei 81. rocznicę agresji Niemiec na Polskę i początku II wojny światowej. 17 września rocznicę agresji Rosji Sowieckiej. W przyszłym roku będziemy obchodzili np. stulecie III powstania śląskiego, które pokazało przywiązanie Ślązaków do Polski i polskości. Czemu tak celebrujemy te rocznice? Także te, które przywołują wydarzenia tragiczne dla narodu polskiego? Inne nacje nie wykazują przecież aż tak silnego przywiązania do swojej historii. Zapewne dzieje się tak, bo Polski nie było na mapie Europy przez ponad wiek, były rozbiory, zabory, zmiany granic, wiele ofiar podczas okupacji niemieckiej i sowieckiej. Ale myślę, że jest to także odpowiedź na nieustanne próby fałszowania polskiej historii przez zagraniczne media, polityków i historyków, które leży w ich interesie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane