Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor
27.06.2024 07:00

Reformy wciąż brak

Niespełna dwa miesiące temu uciekł na Białoruś zdrajca Tomasz Szmydt, były sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Ten białoruski szpieg miał dostęp do najbardziej wrażliwych dla bezpieczeństwa państwa informacji, decydując o odebraniu lub przyznaniu poświadczenia bezpieczeństwa dopuszczającego do najwyższych klauzul tajności. W mediach rozpętała się dyskusja o konieczności zmian ustawy o sędziach i wprowadzeniu przepisów poddających ich kontroli. Bardzo szybko temat zniknął. Nie ma żadnego projektu, sędziowie rozpatrujący najtajniejsze sprawy, mający dostęp do informacji istotnych dla bezpieczeństwa RP w dalszym ciągu nie przechodzą żadnej weryfikacji. Co więc, jeśli kolejny sędzia Szmydt okaże się białoruskim lub rosyjskim szpiegiem? Wtedy znowu czeka nas dyskusja, a potem medialna cisza i tak w kółko ku uciesze Mińska i Moskwy.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane