Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
29.04.2022 12:00

Reagan nie pozwolił się szantażować!

W sierpniu 1981 r. ponad 12 tys. członków Organizacji Zawodowych Kontrolerów Ruchu Lotniczego (PATCO) w USA zrezygnowało z pracy po tym, jak załamały się negocjacje z Federalną Administracją Lotnictwa. Głównymi żądaniami związkowców były 32-godzinny tydzień pracy i 10 tys. dolarów podwyżki. W tym czasie kontrolerzy zarabiali od 20 do 50 tys. dolarów rocznie. Prezydent Ronald Reagan uznał strajk za nielegalny i zagroził zwolnieniem każdego kontrolera, który nie wróci do pracy w ciągu 48 godzin, z dożywotnim zakazem ponownego zatrudnienia. Oświadczył, że „nie będzie negocjacji ani amnestii”.

W sumie zwolniono 11 359 kontrolerów ruchu lotniczego, którzy złamali prawo z 1955 r., zakazujące pracownikom rządowym strajków. PATCO została pozbawiona certyfikatu, a prezesa sąd uznał za winnego i nakazał mu zapłacić grzywnę. Opinia publiczna poparła Reagana, a brak poparcia dla strajku wynikał z tego, że dla większości Amerykanów żądania płacowe kontrolerów wydawały się z księżyca wzięte. Zwolnionych zastąpili niestrajkujący, przełożeni, kontrolerzy przeniesieni z innych sektorów, wojskowi do czasu przeszkolenia zastępców. Czy polski rząd poradzi sobie ze spiskiem szantażystów zarabiających najwięcej na świecie?

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej