I to jego zdaniem całkiem zmienia postać rzeczy. To ja mam w takim razie pytanie, na które zapewne nie usłyszę odpowiedzi. Ale cóż, i tak je zadam. Wielce Szanowny Panie Prezydencie! Czy jeśli miałby Pan takie moce decyzyjne i zadecydował, że w bankach i ich przepastnych sejfach nie będzie od jutra ochrony, zamków ani instalacji alarmowych, to przestępczość by wzrosła czy też nie? I ilu uczciwych do tej pory ludzi zeszłoby na złą drogę? Myślę, że mimo ogłaszanej publicznie awersji do religii, wie Pan doskonale, jaka postać jest specjalistą od kuszenia.