Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Liziniewicz
16.07.2026 10:59

Prawda albo fikcja

Wybory nowego rzecznika praw obywatelskich to jedna z tych okazji, gdy możemy porównać wizje Polski dwóch głównych sił politycznych w naszym kraju. Po jednej stronie stoi Sylwia Gregorczyk-Abram – krew z krwi, kość z kości elity prawniczej.

Godna reprezentantka tej grupy, która tworzy i broniła zaciekle układów w polskim wymiarze sprawiedliwości. Nie mogę zapomnieć jej hejterskich filmików, w których do uderzenia w Prawo i Sprawiedliwość wykorzystywała nawet Świętego Mikołaja. Podświadomie czuję, że od słynnego mecenasa, którego proces właśnie trwa, różni ją tylko to, że akurat nie miała czołowego zderzenia z „trumną na kółkach”. Reprezentuje ten sam mental, w którym prawo to narzędzie do realizacji własnych interesów i nic więcej. Krócej mówiąc, jest przedstawicielką kasty. Po drugiej stronie mamy człowieka, który całym swoim życiem udowadniał, że jest niepokorny i bezkompromisowy w walce o podstawowe wartości. Wie, czym naprawdę jest totalitaryzm, i odczuł na sobie łamanie praw człowieka. Nazwisko Borowski to synonim odwagi. Dodatkowo mogę powiedzieć – bo znam go osobiście – że to człowiek pozbawiony cynizmu. Niewielu takich mamy. Każdy normalny człowiek wiedziałby, kogo wybrać. Politycy udają, że nie wiedzą.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE