Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
24.01.2024 09:00

Powrót na szczyt prorosyjskiego polityka

Kraje bałtyckie porozumiały się ws. budowy wspólnej linii obrony na granicach z „russkim mirem”. Przewidziano tysiące bunkrów, pola minowe, „zęby smoka”, czyli zapory przeciwczołgowe. Budowa ma się rozpocząć mniej więcej za rok. Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrlielius Landsbergis wprost powiedział, że to przygotowania do potencjalnej inwazji rosyjskiej.

Wie, że nastąpi ona, jeśli w Europie zwyciężą tacy ludzie, jak nowy-stary premier Słowacji Robert Fico. To ten polityk powiedział, że Ukraina powinna oddać zbrodniczo okupowane ziemie Rosji. Nazwał też naszego wschodniego sąsiada „najbardziej skorumpowanym krajem”. Ciekawe podejście premiera kraju, który wielu Węgrów nazywał „górnymi Węgrami”, a inny prorosyjski polityk – premier Węgier Viktor Orban – paradował z szalikiem z „Wielkimi Węgrami”, a więc obejmującymi także Słowację. Czy Fico byłby gotów oddać ziemie swojej ojczyzny? Jeszcze bardziej groteskowe jest to, że korupcję na Ukrainie wytyka polityk, za którego rządów zabito dziennikarza Jana Kuciaka, opisującego korupcję, a tropy prowadziły do obozu Fico. Sprawie jednak „ukręcono łeb” i być może dzięki temu ktoś taki jak Fico mógł powrócić na szczyt władzy.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej