Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard  Czarnecki
17.12.2022 09:51

Potoczyła się głowa Greczynki i inne wieści ze Strasburga

Parlament Europejski przyznał nagrodę Sacharowa - nazwaną tak na część rosyjskiego opozycjonisty z czasów Związku Sowieckiego - prezydentowi Ukrainy i społeczeństwu tego kraju. Wybór był oczywisty, choć zacnych kandydatów było wielu, choćby obrońcy chrześcijan prześladowanych w Afryce i Azji.

Jednak w Strasburgu na ostatniej sesji PE w tym roku działo się wiele innych rzeczy godnych odnotowania. Dla polskich rolników – i dla Rzeczypospolitej w ogóle, jako jednego z dwóch państw w UE o największym procentowo udziale rolników wśród osób czynnych zawodowo – debata o „Długoterminowej wizji dla obszarów wiejskich UE”.

Dla polskich pasażerów kolei ważny był raport dotyczący „Planu działania na rzecz rozwoju dalekobieżnych i transgranicznych kolejowych przewozów pasażerskich”. Jednak znacznie więcej Polaków korzysta, gdy chodzi o ruch międzynarodowy - z samolotów. Stąd też istotna była debata o obecnych problemach w sektorze lotnictwa cywilnego „i ich skutkach dla pasażerów, pracowników przepustowości i bezpieczeństwa”. Zarówno rumuńska komisarz Adina – Ioana Valean, jak i europosłowie zwracali uwagę na słabą egzekwowalność prawa ochrony pasażerów linii lotniczych. W teorii przepisy UE gwarantują pasażerom samolotów prawo do zwrotu kosztów, prawo do zmiany trasy, jak również prawo do opieki w określonych okolicznościach czy prawo do otrzymania odszkodowania finansowego. Ale praktyka... Prawa pasażerów należy wzmacniać, a nie ograniczać, a przecież takie propozycje też się pojawiają.

W wymiarze stricte politycznym ważna była, szczególnie dla mnie, jako koordynatora z ramienia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Komisji Specjalnej do spraw Obcych Ingerencji we Wszystkie Procesy Demokratyczne w Unii Europejskiej, w tym Dezinformacji, debata na temat: „Obrona demokracji przed ingerencją zagraniczną”. Chodzi tu oczywiście głównie o Rosję, choć nie tylko. Warto podkreślić, że ta speckomisja powstała dzięki raportom na ten temat podejmowanych przez PE z inicjatywy EKR już w zeszłej kadencji europarlamentu. 
Zapewne jednak najbardziej interesującą dla polskiej i europejskiej opinii publicznej była debata na temat największego skandalu korupcyjnego w instytucjach UE od 20 lat. Potoczyła się głowa Greczynki – wiceprzewodniczącej PE z ramienia socjalistów, jak również Belgijki - też socjalistki – przewodniczącej prestiżowej Podkomisji Praw Człowieka. Przyjęto rezolucję potępiającą, a jakże, korupcję. Pytanie jednak, na ile sprawa ta ograniczy się jedynie do papieru, a na ile przełoży na praktykę polityczną na różnych szczeblach UE. Przypomnę, że 17 lat temu ówczesny przewodniczący Komisji Europejskiej, były premier Portugalii Jose Manuel Durao Barroso wprowadził „Plan D” – „D” od „Demokracja” - domagając się zdemokratyzowania Komisji Europejskiej i jej większej transparentności dla obywateli. Plan był może i ciekawy, ale pozostał w praktyce na papierze. 

Najciekawszym dla mnie momentem debaty na temat korupcji w PE było powtarzające się twierdzenie socjalistów, że to oni są… ofiarą tego skandalu! Aha. Wszystko jasne.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE