Przez pierwszych 27 lat Forum Ekonomiczne odbywało się w Krynicy. Ostatnich pięć edycji miało miejsce jednak już w Karpaczu. Kulisy przenosin z Małopolski do Dolnego Śląska są na pewno bardzo interesujące, choć - prawdę mówiąc - dla oferty tematycznej „Polskiego Davos” nie mają większego znaczenia – a więc się tym nie zajmę (a swoją drogą, Krynica zdobyła się, przy pomocy marszałka małopolskiego, na odrodzenie „swojego” Forum).
To, co wydawało się najciekawsze na tegorocznym Forum Ekonomicznym, to debaty o polityce międzynarodowej, szeroko rozumianym bezpieczeństwie, a także geopolityce. To, co mi się nie podobało, to fakt, że zamiast dyskutować z rządem na temat służby zdrowia, opozycja zorganizowała własny panel na ten temat z udziałem wyłącznie opozycyjnych partii politycznych, co było finalnie „przekonywaniem przekonanych” oraz ogólnie też dość jałowe, bo zabrakło stanowiska drugiej strony sporu.
O ile na XXXI Forum moderowałem dwa panele oraz w jednym brałem udział jako uczestnik, tym razem przypadła mi rola moderatora w aż czterech panelach (to mój rekord podczas jednej konferencji…).
W panelu o Uzbekistanie wystąpił szef organizacji funkcjonującej w Brukseli, a skupiającej podmioty zainteresowane handlem i inwestycjami w Uzbekistanie, a także, z polskiej strony, przedsiębiorca, b. dyplomata w Azji Środkowej oraz b. szef KUKE i dyrektor, który w jednym z największych polskich banków (państwowych) odpowiada za wsparcie kredytowe dla polskich firm inwestujących poza krajem, w tym w Azji Środkowej. W panelu o relacjach Turcja-Polska wystąpili wyłącznie Turcy i jedna osoba z Brukseli. Obie te debaty toczyły się po angielsku.
Ponadto – chciałaby dusza do raju – prowadziłem już po polsku dwie debaty o sporcie. Pierwsza z nich dotyczyła przyszłości polskiej siatkówki – najsilniejszego, z największymi sukcesami sportu zespołowego w naszym kraju. Druga zaś poświęcona była finansowaniu sportu, a jej uczestnikami byli samorządowcy (wiceprezydent dużego miasta oraz szefowa jednego z MOSiR-ów, czyli Miejskich Ośrodków Sportu i Rekreacji), profesor, trener i analityk.
Tradycyjnie przyznano też nagrody, ale o nich z różnych powodów pisać nie zamierzam.