Jeśli zwykli Polacy jeszcze kilka lat temu mogli marzyć, że czeka ich wreszcie zamożniejsze, spokojniejsze i bezpieczniejsze życie, to właśnie mogą się z tą nadzieją żegnać. Nie dzieje się nic niezwykłego – rządzą tak zwani liberałowie. W ich społeczno-gospodarczej doktrynie dogmatem jest jedno: zwykłym Polakom i Polkom nie może być za dobrze. Choć zaklinali się w najlepsze, że jest inaczej, to bardzo trudno zmienić ich mentalność. To szczególny miks postkomunistycznego dziedzictwa, naiwnej wiary w dziki kapitalizm i patologicznej wręcz obojętności na los mniej zamożnej części społeczeństwa. Czeka nas gorzka „powtórka z rozrywki”.
Polska wraca na stare koleiny
Informacje o unijnej procedurze nadmiernego deficytu wobec Polski zbiegły się z fatalnymi danymi przemysłowymi GUS za maj. Z tyłu głowy mamy już nadchodzące horrendalne podwyżki cen energii i paliw.