Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
19.01.2023 20:59

Polityczne koło

Ostatnia faza prywatyzacji może pozbawić nas już ostatecznie majątku narodowego.

Niektórzy na świecie twierdzą, że wszystko w historii już było, a człowiek praktycznie od wieków nie robi żadnego postępu. Ciągle popełnia te same błędy i zawsze ich żałuje.

Pod tym względem Polacy mają szczególne predyspozycje do pchania się w kłopoty. Za mniej więcej 10 miesięcy nasz naród znów wybierze. Zanim jednak zdecyduje, politycy przedstawiają swoje programy. W ubiegłym tygodniu o tym, co kryje się za opozycją, przypomniał prof. Bogusław Grabowski. Ten ekonomista postulował sprzedaż wszystkiego w ręce prywatne. Przerabialiśmy to już w historii ostatnich trzech dekad kilkakrotnie. Przekonywano nas, że prywatne ma być zawsze lepsze, że kapitał nie ma narodowości i że wszystkim rządzi magiczna ręka rynku. Przedsiębiorstwa oddawały nieruchomości, bo nie opłacało się ich trzymać, a my sprzedawaliśmy fabryki zachodnim firmom, które kupowały je tylko po to, aby je zamknąć i własnymi produktami nasycić rynek w Polsce. To co było, może przyjść. Ostatnia faza prywatyzacji może pozbawić nas już ostatecznie majątku narodowego. No, chyba że pokażemy, iż jako naród potrafimy wyciągać wnioski. Pod tym względem to mogą być najważniejsze wybory po 1989 roku.

Nigdy nie zdarzyło się bowiem, aby elity salonu III RP były tak długo odstawione od największych publicznych pieniędzy. Jak znam życie, to bardzo szybko będą chciały sobie skompensować te ostatnie 8 lat. Dziś już nie możemy udawać, że tego nie wiemy. Polityka w kraju znów zatoczy koło do liberałów, którzy przehandlują ostatnie srebra rodowe. Tym razem nie będzie już sentymentów, ale co najwyżej zasłona dymna z dyskusji światopoglądowych.  
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE