Dzień później Stauffenberg został rozstrzelany w Berlinie. „Wzywamy Pana do rezygnacji z planów uczestnictwa w uroczystościach poświęconych pamięci Clausa von Stauffenberga, które mają odbyć się w Niemczech w dniu 8 lipca br. Mimo że ukończył Pan Wydział Historii Uniwersytetu Warszawskiego, chcielibyśmy przypomnieć Panu antypolskie wypowiedzi i działania tego człowieka, którego jedynym pozytywnym czynem była nieudana próba zamachu na Adolfa Hitlera już po faktycznej klęsce militarnej Rzeszy Niemieckiej u końca II wojny światowej” – list takiej treści do prezydenta Bronisława Komorowskiego napisali przedstawiciele Reduty Dobrego Imienia w lipcu 2015 roku. Dalej czytaliśmy, że Stauffenberg wziął czynny udział w ataku na Polskę w 1939 roku. To już wystarczający powód, aby prezydent RP (ktokolwiek by nim był) nie czcił takiego człowieka. Ale pójdźmy dalej. Już 4 września 1939 roku w liście do żony Niny ten niemiecki bohater pisał o Polakach: „Miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Wokół czuje się nadzwyczajną nędzę. Jest to naród, który, aby dobrze się czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa. Niemcy mogą wyciągnąć z tego korzyści, bo oni [Polacy i Żydzi] są pilni, pracowici i niewymagający”. A teraz ten niby „bohaterski” punkt w historii przedstawiciela Herrenvolku, czyli zamach na Hitlera latem 1944 roku. Tylko jakie były jego motywy? Chęć wyrównania krzywd dokonanych przez tzw. nazistów, czyli Niemców? Zadośćuczynienie ludobójstwu, przede wszystkim na polskiej inteligencji? Nic z tych rzeczy. Stauffenberg pragnął utrzymać niemieckie zdobycze wojenne i mocarstwową pozycję Niemiec. Z taką korektą, że już bez Hitlera.
„Polacy to motłoch”
20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu niedaleko Kętrzyna na Mazurach doszło do nieudanego zamachu na Adolfa Hitlera. Bezpośrednim wykonawcą zamachu był 36-letni pułkownik Wehrmachtu hrabia Claus Schenk von Stauffenberg, który po zamordowaniu Hitlera planował wraz z innymi współspiskowcami przejąć władzę w III Rzeszy.