Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB,
07.05.2022 16:00

Po pucharach

Znamy zwycięzcę tegorocznej edycji Pucharu Polski – został nim drugi raz z rzędu Raków Częstochowa. W przestrzeni medialnej wciąż głośno jest o finale, nie tyle o tym, co się działo podczas meczu, ile wokół niego. To i ja dorzucę parę zdań na ten temat.

Niestety, w ostatnim felietonie miałem rację, a prezydent Warszawy nie poszedł po rozum do głowy. Zachował się tak, jak wobec kibiców PO zachowywała się zawsze. Prowokacyjnie, z premedytacją i na złość. Na koniec jeszcze, kiedy już w mediach zrobiło się bardzo głośno o skandalu związanym z finałem Pucharu Polski, umył ręce i poinformował, że winę za zaistniałą sytuację (brak zezwolenia na wniesienie opraw kibicowskich i flag) ponosi… Państwowa Straż Pożarna.

Z kolei komendant tejże służby szybko odpowiedział, że Rafał Trzaskowski mija się z prawdą, ponieważ straż tylko opiniuje wniosek o organizację imprezy masowej, a decyzję o jej organizacji na PGE Narodowym wydaje prezydent m.st. Warszawy.

Kibice Lecha Poznań zachowali się charakternie. Pomimo przebytych kilometrów za ukochaną drużyną na stadion solidarnie nie weszli i dopingowali drużynę, stojąc przed Narodowym. Przy okazji wyśpiewali Trzaskowskiemu, co o nim myślą. Oberwało się też innym, w tym piłkarskiej centrali. O ile prezes PZPN zachował się w tym momencie przyzwoicie i zapowiedział, że mecze finałowe Pucharu Polski wcale nie muszą odbywać się w Warszawie, o tyle byli prezesi już mniej. Michał Listkiewicz napisał o „terrorystach mieniących się kibicami Lecha”, przez których płakały dzieci stojące pod stadionem i którzy tysiącom wielkopolskich rodzin przybyłych do stolicy zepsuli majówkę.

Zbigniew Boniek zaś groźnie oznajmił, że „patologia nie będzie decydowała, kto ma wchodzić na stadion”. Początkowo myślano, że mówi o Trzaskowskim, ale później okazało się, że jednak o kibicach. Tego się można było spodziewać. Wyznawcy PO potrafią tłumaczyć nawet skrajną głupotę, najczęściej zwalając jej konsekwencje na innych. Nic się nie zmieniło.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE