Ale zachowanie szefa PO przecież lepsze nie było. To samo można powiedzieć o ich kandydatce na prezydenta. W sytuacji, gdy dobra informacja jest gwarancją zbiorowego bezpieczeństwa, dezinformowanie ludzi na temat epidemii i jej zwalczania to naprawdę igranie z ogniem. Rozumiem, że polityka ma swoje brutalne prawa. Granicą jednak jest bezpieczeństwo Polaków. PO nie po raz pierwszy się tym po prostu bawi. Szczególnie charakterystyczne jest zachowanie polityków właśnie tej partii. Nawet postkomuniści, o których zwykle trudno mi coś dobrego powiedzieć, tym razem wstrzymują się z podgrzewaniem histerii. Skąd wynika takie zachowanie polityków PO? Z braku pomysłu na normalną politykę, politykę, której podstawową funkcją jest służba społeczeństwu. Musi się to spotkać z surową oceną opinii publicznej. Rząd ze względu na powagę sytuacji powinien się trzymać z daleka od tej kopaniny. Publicyści muszą jednak nazywać rzeczy po imieniu.
Po prostu gówniarzeria
Słuchałem wypowiedzi marszałek woj. lubuskiego, jak rząd żałuje pieniędzy na walkę z koronawirusem, i zastanawiałem się, czy istnieją jeszcze granice absurdu, których politycy PO nie przekroczą. Gdyby to był jeden wyskok…