Mogło się wydawać, że skręt w lewo przysporzy Platformie elektoratu. Barbara Nowacka miała być tego gwarantem. Ale Robert Biedroń właśnie pokrzyżował ten plan – ma na lewicy nie mniejszy autorytet niż Nowacka, do tego nie dał z siebie zrobić platformerskiego podnóżka. To powoduje, że Platforma Obywatelska ugra na lewicy znacznie mniej, niżby chciała, za to skompromituje się w oczach tych konserwatywnych wyborców, którzy wciąż wierzą, że to formacja konliberalna. Brawo, Grzegorzu Schetyno!