Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
05.06.2023 13:00

Po co rosyjska broń atomowa na Białorusi

Łukaszenka pokazuje wszędzie, gdzie tylko może, jak się cieszy, że na Białorusi będzie rosyjska taktyczna broń jądrowa. Radość wydaje się szczera albo Łukaszenka dobrze ją udaje. Zaproponował nawet, by Kazachstan przyłączył się do Państwa Związkowego Białorusi i Rosji (jest taki twór, jeśli ktoś zapomniał), to też dostanie bombę atomową.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew powiedział, że to świetny żart. Obaj są więc w dobrych humorach, jednak czyj dobry humor jest bardziej uzasadniony? Kazachstan pod rządami Tokajewa wyszedł ze strefy wpływów Rosji i związał się z Chinami z jednej strony i Turcją z drugiej. Dlatego Kazachstan może już śmiać się z Rosji i Łukaszenki. Łukaszenka – przeciwnie. Taktyczna broń atomowa nie ma funkcji obronnej, lecz ofensywną. Nie będzie więc po to, by bronić Białorusi. Nie przyda się też jednak do ataku, bo Rosja nie ma sił, żeby atakować dalej w Bachmucie, a co dopiero gdzie indziej, na przykład uderzyć na Warszawę lub Kijów. Po co więc te głowice? By jeszcze bardziej uzależnić Białoruś od Moskwy, bo przecież za głowicami pójdzie rozbudowa kontyngentu rosyjskiego i większa kontrola nad miejscową armią.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE