Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Adrian Stankowski,
18.04.2018 14:00

Platforma Omerty

Platforma Obywatelska dokonała wyboru daleko przekraczającego samą sprawę posła Stanisława Gawłowskiego. Mogła się zachować jak wszystkie normalne partie polityczne, które pod każdą niemal szerokością geograficzną jak ognia unikają jakichkolwiek powiązań z politykami objętymi zarzutami karnymi, a zarzutami o charakterze korupcyjnym w szczególności.

W takich sytuacjach elementarzem reagowania kryzysowego jest pryncypialne odcięcie się od podejrzanego polityka i demonstracyjne wręcz podkreślanie autorytetu wymiaru sprawiedliwości. Ponurym paradoksem jest to, że PO cały swój wysiłek propagandowy w ciągu ostatnich dwóch lat skierowała na obronę rzekomo zagrożonej przez wpływy polityków niezawisłości sędziowskiej. Zamiast PR-owego BHP formacja ta próbowała wrzaskliwymi konferencjami prasowymi wyrąbać podejrzanemu posłowi rodzaj medialnego immunitetu, nie bacząc, że taka kampania sama w sobie dowodzi możliwości matactwa i konieczności aresztowania. Wyjaśnienie tej osobliwej taktyki może być tylko jedno – Platforma wybrała działanie, jakie cechuje grupy przestępcze, w których zasada milczenia i bronienia swoich za wszelką cenę jest warunkiem przetrwania.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane