Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tadeusz M. Płużański
08.01.2024 11:13

Piłsudczyk na Rakowieckiej

Nie wszyscy wiedzą, że Kazimierz Świtalski, premier II RP, był w czasie wojny represjonowany przez Niemców, a po sowieckim „wyzwoleniu” – przez władze komunistyczne. Zmarł 28 grudnia 1962 roku w Warszawie.

W dwudziestoleciu pełnił szereg eksponowanych funkcji: minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego (1928–1929), premier (1929), marszałek Sejmu (1930–1935), w końcu senator. Zawdzięczał to przeszłości legionowej oraz bliskiej współpracy z Józefem Piłsudskim. Urodził się 4 marca 1886 roku w Sanoku. Na lwowskim uniwersytecie studiował polonistykę. W 1910 roku został profesorem gimnazjalnym. Edukację kolejnych pokoleń przyszłej RP łączył z walką o odzyskanie niepodległości. Jak wielu późniejszych polityków sanacji, należał do Związku Walki Czynnej, Związku Strzeleckiego i Polskiej Organizacji Wojskowej. W Legionach Polskich służył w I Brygadzie. W Wojsku Polskim otrzymał stopień majora i Virtuti Militari. Z Piłsudskim związany od 1918 roku, karierę polityczną rozpoczął w 1923 roku. Razem z Walerym Sławkiem współtworzył zaplecze sanacji: Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (1928) i nową konstytucję (kwiecień 1935). We wrześniu 1939 roku Świtalski chciał walczyć, ale nie dostał przydziału. Mimo to Niemcy aresztowali go i przetrzymywali w oflagach aż do końca wojny. Po powrocie do Polski w 1945 roku utrzymywał kontakty z piłsudczykowskim Stronnictwem Niezawisłości Narodowej, ale chciał poświęcić się historii. Aresztowany w listopadzie 1948 roku, trafił do katowni przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie. Przetrzymywany bez sankcji, dopiero w 1954 roku skazany na osiem lat więzienia z haniebnego dekretu o „faszyzacji kraju”. W ostatnich latach życia poświęcił się ulubionej historii, przygotowując do druku listy Piłsudskiego i współpracując z Instytutem Józefa Piłsudskiego w Londynie i Nowym Jorku. Kazimierz Świtalski zmarł w Warszawie 28 grudnia 1962 roku wskutek obrażeń, jakich doznał kilka dni wcześniej, wpadając na warszawskiej ulicy pod tramwaj. Prokuratorskie śledztwo, wszczęte na wniosek żony, zostało jednak umorzone.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane