Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
27.02.2018 11:00

Parasol bondarykowskiej ABW

Amber Gold to afera ABW kierowanej przez gen. Krzysztofa Bondaryka. To właśnie ta służba chroniła piramidę finansową Marcina P. Potwierdzają to kolejne zeznania złożone przed sejmową komisją śledczą. Funkcjonariusze ABW mieli rozkaz, aby nie zajmować się spółką.

Bulwersuje to tym bardziej, że decyzje zapadały na szczeblu gdańskiej delegatury Agencji w sierpniu i wrześniu 2012 r. Wtedy założyciel Amber Gold był już zatrzymany, a w sprawie dokonanego przez niego oszustwa toczyło się prokuratorskie śledztwo. ABW wykonywała czynności procesowe w tym postępowaniu, m.in. podsłuchiwała rozmowy telefoniczne Marcina i Katarzyny P. Gdy więc zapadła decyzja, wszyscy wiedzieli, że Amber Gold to kant. Funkcjonariusze ABW parasol nad Marcinem P. trzymali do końca… Czy tak jest nadal?

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane