Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB
22.02.2025 08:00

Pamięci Wyklętych

Najbliższe dni staną się okazją do upamiętnienia antykomunistycznej konspiracji walczącej z sowietyzacją Polski po 1945 r. Przez ponad dekadę byliśmy świadkami przywracania pamięci o naszych bohaterach, która została umocowana przez ustanowienie na 1 marca Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W historię ruchu kibicowskiego w Polsce wpisał się fakt, że przed laty właśnie stadiony stały się miejscem, gdzie po raz pierwszy na masową skalę przypomniano o ich walce i przywołano najważniejsze postaci z grona Niezłomnych.

Pierwsi byli kibice Śląska Wrocław, później fala upamiętnień rozlała się dosłownie po całej Polsce. Paradoksalnie po latach, w których Żołnierze Wyklęci zadomowili się już nie tylko na kartach opracowań historycznych, ale także w szeroko rozumianej kulturze masowej, przyszedł ponownie czas na większe nasze zaangażowanie w dzieło ich upamiętniania. 

Polityka obecnej władzy nie jest przychylna postawom patriotycznym i polskim bohaterom. Są konsekwentnie usuwani ze szkolnych podręczników i muzealnych wystaw. Są nowe priorytety i nowi bohaterowie przewidziani do masowej promocji. W tym gronie nie ma miejsca na postaci rozpoznawalne na całym świecie, jak chociażby święci o. Maksymilian Kolbe czy Jan Paweł II. Okazuje się, że w Muzeum II Wojny Światowej nie ma miejsca na należyte wyeksponowanie błogosławionej rodziny Ulmów, symbolizującej wszystkich Polaków ratujących z narażeniem życia Żydów przed niemiecką zagładą. Rugowana jest pamięć o takich postaciach jak rotmistrz Witold Pilecki czy Danuta Siedzikówna „Inka”, którzy w ostatnich latach stali się ikonami pokolenia Żołnierzy Wyklętych. 

Dlatego właśnie oni stali się w tym roku patronami Biegu Tropem Wilczym, który odbędzie się pomimo licznych przeszkód w wielu miejscach Polski. Przykład życia Rotmistrza i „Inki” uczy nas wierności wartościom, w których byliśmy jako Polacy przez pokolenia wychowywani. Obecnie widzimy, że nie jest to łatwe. Duchowej spuściźnie, jaką pozostawili po sobie, chrześcijańskim wartościom, w których wzrastali w miłości do Boga i ojczyzny, wytoczono bezpardonową walkę. Wpatrując się w „Inkę” i Rotmistrza, w pokolenie Żołnierzy Wyklętych, my też powinniśmy dzisiaj dawać świadectwo niezłomności i wierności wartościom. Dlatego serdecznie zapraszam do włączenia się w uroczystości, które w tych dniach będą upamiętniać bohaterów. Organizowanych – dodajmy – wysiłkiem IPN i innych społecznych organizacji.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej