Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
13.02.2023 13:00

Ostrzejsze sankcje, a nie olimpiada

Parę dni po tym, jak Łukaszenka świętował wódką zwycięstwo w tenisowym Australian Open swojej ulubienicy Aryny Sabalenki, na 8 lat łagru w kapturowym procesie został skazany Andrzej Poczobut. Lider polskiej mniejszości na Białorusi, dziennikarz. Patriota i Polski, i Białorusi. Skazany za nic. To znaczy – za to, że był wolnym człowiekiem, wolnym Polakiem na Białorusi.

Nawet jeśli nie byłoby rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w której pomaga reżim agro-Führera Łukaszenki, Białoruś powinna zostać obłożona dużo większymi sankcjami. Andrzej Poczobut nie jest jedyny. W więzieniach, łagrach, w strasznych warunkach przetrzymywane są tysiące osób. Białoruś to dziś rosyjska strefa okupacyjna i katownia. A tymczasem jej oficjalni sportowi przedstawiciele (a przypomnijmy, że sportowcy na Białorusi są na etatach w reżimowym MSW) są dopuszczani do udziału w zawodach międzynarodowych w niektórych dyscyplinach (np. piłce nożnej). W tenisie dopuszczani są nawet zawodnicy z Rosji. Pojawiają się nawet naciski ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, by dopuścić przedstawicieli Rosji i Białorusi do igrzysk Paryż 2024. Obrzydliwe!

Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE