Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof  Wołodźko
14.07.2024 07:52

Oligarchia i aktywiści. Jesteśmy w ciemnym dole

Aktywiści klimatyczni (inne określenie byłoby procesowe) znów zablokowali drogi w Warszawie. Jak rozumiem, lewackim władzom stolicy bardzo się podoba, że Ostatnie Pokolenie wciela idee w życie i ćwiczy swoje umiejętności.

Kto wie, może należałoby tak uzdolnioną młodzież wysłać na granicę z Białorusią, żeby budowała antyczołgowe zasieki, skoro tak dobrze radzi już sobie w walkach w miejskim terenie. Gorzkie żarty na bok. Aktor Redbad Klynstra-Komarnicki, który jechał z synem na badanie krwi i miał nieszczęście wdepnąć w „klimatyczny korek”, pytał dramatycznie na X: „Czy protesty tego typu zawsze muszą dotykać zwykłych ludzi?”. Szanowny Panie, dokładnie tak. Zwykli zjadacze chleba dostali się między młot a kowadło.

Z jednej strony brukselskie elity i globalna oligarchia wciąż bardziej wymuszają na nas zaciskanie pasa, choć same żyją w coraz większych luksusach, z drugiej klimatyczni aktywiści robią, co chcą, bo kasa na mandaty zawsze się znajdzie z grantów i zbiórek. Jesteśmy w ciemnym dole. Chyba że ktoś się... zezłości.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej