Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard  Czarnecki,
28.05.2022 18:00

Okiem Bliskiego Wschodu

Miałem ostatnio bardzo ciekawą konwersację przy obiedzie z członkiem rodziny królewskiej z dynastii panującej w kluczowym kraju Półwyspu Arabskiego. To bardzo interesujące posłuchać kogoś, kto jest w ścisłym kręgu decyzyjnym, gdy chodzi o kreowanie polityki międzynarodowej przez ważne i bardzo bogate państwo z regionu nazywanego w Polsce Bliskim Wchodem, a w Europie Zachodniej i USA inaczej, bo Middle East (czyli Środkowym Wschodem). 

Spojrzenie na świat z innej perspektywy czasem inspiruje. My w chrześcijańskim świecie mówimy, ilu naszych braci w wierze co roku ginie lub jest prześladowanych. Od tegoż człowieka z Bliskiego (niech będzie: Środkowego) Wschodu usłyszałem, że w ostatnich dwudziestu latach na świecie zginęło do 7 milionów muzułmanów. Nie dodał tylko wszakże –być może uznał to za oczywiste? – że olbrzymia ich większość straciła życie w wyniku bratobójczych wojen, walk, ataków terrorystycznych. Prawda, że zupełnie inna perspektywa?

Z punktu widzenia czołowego eksportera ropy wojna w Europie Wschodniej oznacza brak stabilizacji cen na rynku paliw. I choć stwarza to oczywiście szanse dla krajów Zatoki Perskiej, to jednak wyżej chyba cenią one przewidywalność sytuacji i dzięki temu kształtowanie rynku cen (oczywiście wespół z innymi eksporterami z różnych części świata) niż mniej lub bardziej chwilową koniunkturę związaną z kłopotami Rosji i możliwościami wynikającymi z tych kłopotów. To akurat spojrzenie było dla mnie, przyznaję, dość zaskakujące, bo wydawało się, że wypadnięcie Moskwy z tego „klubu nafciarzy” (a przynajmniej zmniejszenie jej roli), może być pewną trampoliną dla krajów arabskich. 

Sankcje dla Rosji: mój rozmówca je lekceważył, być może przesadnie. Powiedział wprost, że to, czego Europa nie dostarczy Federacji Rosyjskiej w wyniku unijnych, i nie tylko, sankcji, uzupełnią natychmiast Chiny – mimo że do tego się nie przyznają (jak to Chiny!) – ani teraz, ani w przyszłości.

Spojrzenie na globalną sytuację innymi oczami, z innej niż polskiej, środkowo-wschodnioeuropejskiej czy unijnej perspektywy może być nie tylko ciekawe, ale też inspirujące. Oczywiście pod warunkiem, że przemyślimy tę argumentację, ale nie damy sobie jej narzucić. Warto jednak o niej wiedzieć. Pamiętać też należy koniecznie, że w tym wszystkim są, rzecz jasna, interesy narodowe. Oczywiście interes Polski jest różny, przynajmniej w jakieś mierze, niż państw z Ameryki Łacińskiej czy Północnej, różny od krajów Bliskiego Wschodu (choć być może nie we wszystkim), ale też różny od wielu, jeśli nie większości krajów Starego Kontynentu...
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE