Zarządzający firmą od września 1937 r. Carl Miele junior i Kurt Christian Zinkann byli członkami NSDAP. Niemiecki narodowy socjalizm zawsze świetnie współgrał z wielkoniemieckim narodowym kapitalizmem. To odsłony tej samej rzeczywistości. Takie są fakty. W grudniowym numerze „Nowego Państwa” czytelnicy znajdą recenzję „Nazistowskich miliarderów” Davida de Jonga; w bieżącym wydaniu „Gazety Polskiej” – recenzję serialu „W niemieckim domu”. Często słyszymy, że Niemcy mają hitleryzm za sobą. Ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Wielkoniemiecki duch, poczucie wyższości wobec sąsiadów – szczególnie ze wschodu Europy – nigdy Niemców nie opuściły. Dlatego „przyjaźń z Niemcami” na ich warunkach to niebezpieczny mit. Berlin wykorzystuje ją wyłącznie do własnych celów.
Niemiecka droga do sukcesu
Po wielu dekadach od II wojny światowej wychodzą na jaw nowe informacje dotyczące niemieckiego przedsiębiorstwa Miele, które dziś kojarzymy z pralkami. Ale wówczas produkowało przede wszystkim torpedy, miny i granaty dla armii Adolfa Hitlera.